/Co_to_jest_takiego_TPM.html Dlaczego TPM jest kluczem do sukcesu?

Dlaczego TPM jest kluczem do sukcesu?

Wdrożenie Samodzielnej Konserwacji Maszyn (jeden z podstawowych filarów TPM) jest milowym krokiem w rozwoju wielu organizacji. Koncepcja ta opiera się na założeniu, że odpowiedzialność za poszczególne maszyny w fabryce jest delegowana na operatorów. To oni przejmują wszystkie czynności inspekcyjne, konserwujące oraz działania prewencyjne. A co w tym czasie robi dział Utrzymania Ruchu?

Trudności w eksploatacji maszyn, jakie napotykamy, to nie błahostki - ich eliminacja, a najlepiej zapobieganie prowadzi do realnych oszczędności. Każdy z działów ma swoje racje. Produkcja często boi się TPM, bo widzą w tym dla siebie dodatkową pracę. W jednym z projektów, które prowadzę usłyszałam od Kierownika Zakładu „to moi ludzie mają jeszcze czyścić maszyny a Utrzymanie Ruchu będzie miało jeszcze więcej wolnego czasu? Nie ma mowy, my mamy co robić!” Z kolei Kierownik Utrzymania Ruchu na informację, że będą czyścić maszyny razem z pracownikami Produkcji stwierdził, że to nie najlepszy pomysł, bo to się skończy tylko problemami i będzie więcej awarii. „Niech Produkcja zajmie się tylko produkcją a maszynami Utrzymanie Ruchu, w tym my jesteśmy fachowcami”. Jak w takim klimacie wdrożyć TPM?

Gaszenie pożarów

Można by powiedzieć, że przypadek beznadziejny, a na dodatek często spotykany. Kluczem do sukcesu jest pokazanie korzyści obu stronom. Co z tego będą mieli? Produkcja jest rozliczana z planu i jego wykonania. Im więcej awarii, tym mniej czasu na produkcję i tym większe straty i większy stres. A plan trzeba zrealizować. Gdzieś trzeba to odrobić. Błędne koło. Operator widzi, że przewód elektryczny ma pękniętą izolację i cieknie olej – ale to przecież nie jego problem tylko Utrzymania Ruchu, on ma produkować. W takiej sytuacji Utrzymanie Ruchu zajmuje się przysłowiowym „gaszeniem pożarów”. Nie ma czasu na konsekwentną analizę przyczyn powstawania awarii, wdrażania rozwiązań zapobiegających przestojom. Nie analizujemy jakości stosowanych części zamiennych i częstotliwości ich wymiany. No bo gasimy pożary. W konsekwencji maszyny stają się coraz bardziej awaryjne, musimy ratować się nadgodzinami, koszty produkcji rosną a konkurencja nie śpi. Jak oni to robią, że mają niższe koszty?

Jak pogodzić obie strony i znaleźć wspólny interes? Argumentacja dla produkcji jest mało skomplikowana, a jednak skuteczna: Jeśli nie ma produkcji – nie ma sprzedaży, nie ma sprzedaży – nie ma zysku, a jak nie ma zysku to z premią też można się pożegnać! A kierownik wydziału z pewnością będzie musiał się wytłumaczyć z niezrealizowanego planu.

Zadbaj o swoje

Kto lepiej niż operator zna maszynę, na której pracuje? Dbając o urządzenie razem z pracownikami Utrzymania Ruchu operator jeszcze lepiej poznaje sprzęt, na którym pracuje. Staje się lepszym fachowcem. Pracownicy Utrzymania Ruchu przekazując czyszczenie i drobne naprawy pracownikom produkcji, mają natomiast więcej czasu na planowane konserwacje, a jakość wykonywanych przez nich konserwacji jest zdecydowanie lepsza. Mają czas i zasoby na rozwiązywanie problemów związanych z nietypowymi awariami. Oprócz tego mogą skoncentrować się na wdrażaniu usprawnień w maszynach, a nawet wykonywaniu zmian konstrukcyjnych poprawiających funkcjonowanie całego parku maszynowego.

Wdrożenie Samodzielnej Konserwacji to widoczna zmiana dla całej organizacji, która zaczyna się od zmiany sposobu myślenia pracowników. Pozwala stymulować rozwój nawet tych osób, które z natury nie są otwarte na zmiany.

Dorota Bieniek

Konsultant Zarządzający
Trener KAIZEN